poniedziałek, 23 stycznia 2017

Always antiglobalisation choice

Nie zaglądam sąsiadom do garnków, więc wybór kolejnego zaliczenia padł na Opcję B - "Oceń pogląd, że zarządzanie rodzimym terytorium należy powierzyć lokalnym mieszkańcom." Temat w opozycji do Opcji A - "Oceń pogląd, że państwo jest najlepszym obrońcą zasobów naturalnych." W załączniku 5 slajdów - pierwszy z tytułem pracy i moimi danymi. Uciekłam z kraju, który dla mnie był największym złodziejem, jakiego znałam. Nie zamierzam prowadzić charytatywnych instytucji, które zwą się firmami z siedzibą w Polsce. Mówiłam: "PiS wygra -  wyjeżdżamy z kraju". Firmę mam w Anglii za 2,5 funta tygodniowo.
Jak mnie rodzinka widzi przy kompie, to zaraz sto powodów, żeby mnie oderwać od studiowania czy sprzedaży. Komputery wszelkiego rodzaju na jedną głowę dwa, a oni do mnie: - Mama, wybierz mi fotę na fejsa z gór. Masz kabel i wgraj. Tylko nie ten garnek na głowie.
- Ale zmniejszyć ci rozdzielczość?
- Co mówisz? Zaraz będzie gotowe. Za 5 - 10 minut. - to Jan o żarciu. A ja za 10 minut to w klubie adoracji u Baptystów jestem.
A fotki z dni w Polsce dodaję przypadkiem.









Brak komentarzy: