niedziela, 25 września 2016

Wyglądał jak aniołek

     
Siemiatycze church
Splot wydarzeń przywiódł parę oczekującą dziecka do nas. Na tydzień, może dwa, aż landlord wyremontuje im zaliczkowany domek. Dałam na luz, przeceniając swoje dotychczasowe doświadczenie. Dzidziuś zmarł jeszcze w brzuszku. Obie z Kasią wspierałyśmy w City Hospital całą noc M i M, ściskając ich mocno za ręce, tłumacząc polecenia midwife, uspokajając męskie ego M., który szalał jak Łukasz po wypadku i śpiączce Emilii.

     Dramatyczne chwile w szpitalach na Prokocimiu i na Dietla jak koszmarny sen, kiedy mama i jej noworodek w stanie krytycznym, a młody tata leci w rozwianym zielonym kitlu do okna, próbując skakać. I Jan, którego łzy wycieram na szpitalnym korytarzu. Tam zrządzeniem losu wyszedł z opresji maluszek, a dziś rano los chciał oszczędzić matkę. Martwy chłopiec nie pomagał, więc M. rodziła w potwornych męczarniach wdychając głupiego jasia i na dwóch lekkich dawkach morfiny. O 6 rano przyjechał po mnie Jan. "Szybkie" spanie i o 10.45 na mszy kazanie "All you need is love". Emma, z którą jako jedyną podzieliłam mój żal, zaproponowała zorganizowanie pogrzebu w kościele. W domu zamieniałam casual clothes na smart code i Jan odwiózł mnie do szpitala. Chcą wyjść jutro w południe po ochrzczeniu synka.

     12/11/2017 Ponad rok od tragedii. We wtorek telefon od M: "Monia co robisz w czwartek?", "Wolne za sobotę, a co?". "Porwać cię chcemy z M. do szpitala na rozmowę jak to było do sprawy o odszkodowanie". O 10 przyjechali po mnie. Wszyscy ubraliśmy się elegancko. Okazało się, że para rodziców po zgonie dziecka powołała fundację wspomagającą takie rodziny. Na terenie campusa szpitalnego w przytulnie urządzonym mieszkaniu odbywają się terapie i spotkania wyjaśniające. Była tłumaczka - Polka, która 20 lat temu wyjechała i sama doświadczyła utraty dwóch pierwszych synów, przesympatyczna Senior Midwife i profesjonalny w tonie Main Consultant.

     Odnieśliśmy się do Post Mortem oraz nieścisłości w dokumentacji śledczej. Nie korzystałam z usług tłumaczki. Zwróciłam uwagę konsultanta na jego "gdybanie" co do przyczyny śmierci. W Post Mortem ujęto widoczne objawy długotrwałego niedotlenienia dziecka w odróżnieniu od nagłego niedotlenienia. Nie trzeba być specjalistą, że należało wykonać  cesarskie cięcie podczas wykrycia słabnącego tętna płodu przy braku rozwarcia i skurczach partych. Ale, jak mówił konsultant, nie stosuje się obecnie KTG, szczególnie przy książkowej jak u M ciąży, bo to kosztuje (!).

     Winę ponosi młoda niedoświadczona midwife, która odmówiła przyjęcia M. do szpitala. Nagranie telefoniczne moich rozmów z nią będzie dowodem w sprawie, na co bardzo się ucieszyłam. Zwiodła mnie, smarkula. Doszła jeszcze tzw political correctness, poprawność polityczna. Nie omieszkałam powiedzieć, że u siebie w kraju w takim przypadku powiedziałabym: "K.., babo! Nie rozumiesz, że kobieta rodzi?!" A tu uległam przez chwilę sugestii, że po odejściu wód płodowych M ma wziąć drugą kąpiel, pomimo skurczów co 2,5 minuty i ponownie zadzwonić za 2-3 godziny. Po tym telefonie kazałam im wracać do szpitala. A ja pojechałam na lotnisko po A., dziewczynę syna. W drodze powrotnej z East Midlands telefon od midwife, że M i M potrzebują przyjaciela, bo dziecko prawdopodobnie nie żyje. Na to dzwonię do Kasi. "Monia, jadę z tobą, Przyjeżdżaj." Nie wracając do domu, po Kasię i we trzy do szpitala.

     Byliśmy w lipcu na ich ślubie w Siemiatyczach z synem i jego sympatią N, z pastorką i jej mężem, z Anglii przyleciał też Okti z K, siostra M z obecnym mężem i małżeństwo z Londynu, które teraz współdzieli z M i M dom. Z pół roku temu dostałam od M telefon:"Monika, zerwałem z M." Zaniemówiłam, bo pewne związki wydają się nie do zdarcia. Po chwili:" Nie no, co ty. Żartowałem. Gdzie ja bym swoją M. zostawił?" All you need is love, a sprawa w toku.
The most attractive women are from Poland

Me on the left smiling to K and Okti. A couple from the UK in the centre

Cottage fresh meat table - a must on a traditional Polish wedding

My romantic couple

Folk wedding dance

Jan's best photo ever, just for the movement, no matter the q

Cutting a wedding cake at Folwark Księżnej Anny